Linia produkcyjna w zakładzie włókienniczym — identyfikowalność zaczyna się u producenta etykiety, nie u marki.

Dla producentów etykiet, metek i opakowań

Klienci oczekują od Was identyfikowalności przez kod QR. Konkurencja już ją oferuje.

Gotowa technologia · Wasza marka · wdrożenie w tygodniach

Dlaczego nie budować tego samodzielnie

Technologia już istnieje i działa. Pytanie nie brzmi, czy ją mieć, tylko jak szybko — i czyje nazwisko będzie na niej widniało.

Wdrożenie w tygodniach

Platforma działa dziś. Nie zaczynacie od zera i nie czekacie na własne wdrożenie, które mierzy się w latach, a nie w miesiącach.

Wasza marka na pierwszym planie

Pod Waszą nazwą albo wspólnie z naszą. Klient pozostaje Waszym klientem — nie wchodzimy między Was.

Zgodnie z normami europejskimi

Identyfikatory GS1, kody QR i Data Matrix jako nośniki, otwarte formaty. Ta sama podstawa, na której opiera się nadchodząca regulacja.

Cena, która działa przy dużych wolumenach

Stawki za sztukę pomyślane dla milionów etykiet, a nie dla kilkudziesięciu modeli produktów.

Co tak naprawdę sprzedajecie

Identyfikowalność nie jest oprogramowaniem, które sprzedajecie klientowi. To funkcja etykiety, którą już mu sprzedajecie.

Każda etykieta otrzymuje unikalny kod. Kod otwiera stronę z tym, co Wasz klient chce pokazać o swoim produkcie — skład, pochodzenie, instrukcje pielęgnacji, certyfikaty, gwarancję. Wy pozostajecie dostawcą etykiety. Technologia jest pod spodem i nie widać jej.

Od zwykłego kodu QR odróżnia to fakt, że dane są ustrukturyzowane i żyją w jednym miejscu, które można w każdej chwili zaktualizować — bez przedrukowywania czegokolwiek.

ZESKANUJ, ABY OTWORZYĆ NA TELEFONIE

DEMO NA ŻYWO

Tak to wygląda na prawdziwym produkcie

Zimowa kurtka — paszport pokazuje skład, pochodzenie, ślad węglowy, instrukcje pielęgnacji i recyklingu. Dokładnie to widzi klient końcowy po zeskanowaniu etykiety. Otwórzcie go na telefonie i pokażcie jutro swojemu klientowi.
Otwórz paszport demo
Bez rejestracji · otwiera się od razu

1. Kod trafia do druku

Unikalne kody są generowane z wyprzedzeniem i trafiają do Waszego procesu drukowania jako zwykłe dane do druku zmiennego. Sprzęt pozostaje ten sam. Nie zmieniacie maszyn, nie zmieniacie dostawców materiałów eksploatacyjnych i nie zmieniacie sposobu przyjmowania zamówień.

2. Dane wprowadza się raz

Wasz klient wypełnia informacje o produkcie jeden raz — przez interfejs pod Waszą marką albo plikiem, który i tak Wam wysyła.
Dane zostają powiązane z zakresem kodów dla konkretnego zamówienia.
Zmiana po druku działa natychmiast, bez nowej etykiety.
Wielojęzyczność — jedna wprowadzona wartość publikuje się we wszystkich potrzebnych językach.

3. Klient skanuje

Użytkownik końcowy skanuje zwykłym aparatem w telefonie. Bez aplikacji, bez rejestracji. Wasz klient widzi, ile razy i gdzie zeskanowano jego produkt — co dla wielu marek jest pierwszym realnym kanałem do kupującego.

Laptop z otwartym paszportem produktu i telefon skanujący kod — to interfejs niesie markę.

Wasza marka czy wspólna — decydujecie Wy

Pracujemy w obu modelach i nie mamy preferencji, który wybierzecie. Marka własna: platforma nosi Waszą nazwę i Wasz design. Dla Waszego klienta identyfikowalność jest produktem Waszego zakładu. Nigdzie się nie pojawiamy i nie mamy kontaktu z Waszym klientem. Wspólna marka: Wy pozostajecie partnerem handlowym, a my jesteśmy widoczni jako partner technologiczny. Praktyczna korzyść jest taka, że pytania techniczne Waszego klienta trafiają prosto do nas, a Wy nie bierzecie na siebie wsparcia, które nie jest Waszą pracą. W obu przypadkach umowa jest między Wami a Waszym klientem. Cenę, którą mu podajecie, ustalacie Wy.

Omówmy oba modele

A co z regulacją?

Identyfikowalność, którą sprzedajecie dziś, nie jest obowiązkowa. Właśnie dlatego sprzedaje się łatwo — klient chce jej teraz, z własnych powodów.

Ta sama struktura staje się jednak później wymogiem. Rozporządzenie ESPR wprowadza cyfrowy paszport produktu grupami produktowymi, a harmonogram do 2030 roku jest już opublikowany. Tekstylia są wśród pierwszych.

Praktyczna konsekwencja dla Was: to, co dziś sprzedajecie jako przewagę, jutro będzie się sprzedawać jako obowiązek. Kto już to ma, nie będzie tego budował pod termin — i będzie jedynym dostawcą etykiet, który może odpowiedzieć „gotowe”.

null

Pytania, które dostajemy najczęściej

Nie. Kody przekazujemy jako dane do druku zmiennego — tym samym mechanizmem, którym już drukujecie numery partii i kody kreskowe. Jeśli Wasza maszyna potrafi wydrukować inny kod kreskowy na każdej etykiecie, poradzi sobie i z tym.

Do Waszego klienta. Jesteśmy podmiotem przetwarzającym, nie administratorem. W modelu marki własnej w ogóle nie mamy z nim kontaktu. Dane są w otwartym formacie i można je w każdej chwili wyeksportować — bez uzależnienia od dostawcy.

Zmienia się treść, nie etykieta. Kod pozostaje ten sam, a strona za nim się aktualizuje. Tego właśnie nie potrafi statyczny kod QR.

Identyfikowalność to zdolność, paszport to jej forma regulacyjna. Kto ma pierwsze, dla tego drugie jest konfiguracją, a nie nowym projektem. Odwrotnie to nie działa — dlatego zaczynamy stąd.

Model jest zbudowany na duże serie. Przy kilku tysiącach etykiet rocznie rachunek trudno się spina; przy milionach spina się przekonująco dla obu stron. Gdzie dokładnie leży granica, zależy od tego, czy kod jest na sztuce, na partii, czy na modelu — omawiamy to indywidualnie.

Platforma jest API-first

Wszystko, co widzicie w interfejsie, przechodzi przez ten sam interfejs programistyczny, który otrzymujecie i wy — ponad sto operacji udokumentowanych zgodnie z OpenAPI 3.0.3 oraz publiczny resolver GS1 Digital Link zgodny z ISO/IEC 18975. Podłączenie waszego ERP, PIM czy PLM nie jest więc projektem obok platformy; jest sposobem, w jaki platforma działa.

Więcej o API i integracjach

Pracownia krawiecka — wykroje, maszyna do szycia i laptop na stole roboczym.

Spójrzmy na to na Waszym produkcie

Trzydzieści minut online albo przyjeżdżamy do Was. Przywozimy demo zbudowane na Waszym realnym produkcie, a nie prezentację.

Ostatnia weryfikacja