
Pytanie rzadko przychodzi jako pismo z urzędu. Przychodzi jako załącznik do maila z działu zakupów twojego klienta: tabela z czterdziestoma kolumnami, termin dwa tygodnie i zdanie na górze, że to nowy wymóg z umowy ramowej.
Otwierasz rozporządzenie, żeby sprawdzić, czy naprawdę musisz. I cię tam nie ma.
To nie jest błąd klienta ani twój. Tak jest skonstruowane prawo i warto zrozumieć dokładnie dlaczego, zanim zdecydujesz, jak odpowiedzieć.
Zarówno ESPR, jak i rozporządzenie bateryjne wiążą obowiązek paszportu z podmiotem gospodarczym, który wprowadza produkt do obrotu w UE. Jeśli produkujesz komponent, który trafia do cudzego wyrobu, ty nie wprowadzasz do obrotu niczego. Robi to twój klient.
Czyli obowiązek jest jego. Kara jest jego. Kontrola z organu nadzoru przyjdzie do niego.
Dane są jednak twoje. Skład, pochodzenie surowca, partia, certyfikat od twojego dostawcy, waga, proces. Twój klient fizycznie nie jest w stanie ich wytworzyć sam, choćby był jak najbardziej zobowiązany.
Cała asymetria mieści się w tym zdaniu. Ryzyko jest u niego, praca u ciebie, a twojej nazwy nie ma nigdzie w tekście.
Daty cytowane publicznie to daty twojego klienta.
Baterie. Od 18 lutego 2027 r. Dokładne brzmienie art. 77 ust. 1 rozporządzenia (UE) 2023/1542 to: każda bateria LMT, każda bateria przemysłowa o pojemności powyżej 2 kWh i każda bateria pojazdu elektrycznego. Zwróć uwagę, gdzie stoi ten próg, bo prawie wszędzie jest przekazywany błędnie: 2 kWh dotyczy wyłącznie baterii przemysłowych. Każda bateria EV i każda bateria LMT jest w zakresie niezależnie od pojemności.
Pojazdy. Rozporządzenie (UE) 2026/1738 weszło w życie 13 sierpnia 2026 r. Artykuł 13 wprowadza cyfrowy paszport obiegu zamkniętego pojazdu od 1 września 2032 r. Data wygląda odlegle, ale tekst jest ciekawszy od daty: paszport ma być spójny, interoperacyjny i, tam gdzie to możliwe, zintegrowany z paszportem baterii z art. 77 oraz z paszportami z ESPR. A jeśli informacja jest już dostępna przez któryś z nich, nie powiela się jej.
Innymi słowy prawodawca nie buduje trzech osobnych paszportów. Buduje jedną połączoną warstwę danych, do której twoje dane wchodzą raz i z której czyta kilka reżimów.
Tekstylia. Wśród pierwszych grup produktów w ESPR. Harmonogram do 2030 r. jest już opublikowany.
Zrób teraz to samo wyliczenie, które zrobił już twój klient. Marka, która ma dostarczyć paszport 18 lutego 2027 r., nie zaczyna zbierać danych 17 lutego. Zaczyna dwanaście do osiemnastu miesięcy wcześniej, bo potrzebuje czasu, żeby obejść dostawców, dostać odpowiedzi w dziesięciu różnych formatach, sprowadzić je do jednego i ustalić, których brakuje.
Czyli zaczyna teraz. Dlatego tabela jest w twojej skrzynce dziś, a nie w 2027 r.
Trzy grupy, i wszystkie trzy są większe, niż wyglądają z zewnątrz.
Producenci komponentów motoryzacyjnych. Według Bułgarskiej Agencji Inwestycyjnej w Bułgarii powstaje około 80% czujników w europejskich samochodach i ponad 90% czujników poduszek powietrznych; produkują tam Melexis, Sensata i Schneider Electric. Te komponenty trafiają do aut niemieckich, francuskich i włoskich producentów, których baterie potrzebują paszportu od lutego 2027 r., a same pojazdy od 2032 r. Żadne z tych rozporządzeń nie wymienia bułgarskiego dostawcy czujników. Każde dociera do niego przez umowę.
Poddostawcy tekstylni. Szyją dla cudzych marek. Obowiązek ciąży na marce. Zakład ma informację o składzie i pochodzeniu i jest jedynym, kto ją ma.
Producenci etykiet, metek i opakowań. Ten przypadek różni się w jednej istotnej rzeczy i zasługuje na osobną część.
Na tabelę można odpowiedzieć na dwa sposoby, a różnica między nimi jest duża.
Pierwszy to potraktować ją jako koszt zgodności. Wypełniasz. Potem wypełniasz jeszcze raz dla kolejnego klienta, w jego formacie, z jego kolumnami. Potem znowu. Działa, nikt ci nic nie zarzuci, i kosztuje co roku tyle samo, nie przynosząc nic.
Drugi to zamienić tę samą informację w coś, co sprzedajesz. Nie jest otwarty dla każdego, ale dla niektórych jest oczywisty i po prostu nikt go jeszcze nie zauważył.
Jeśli produkujesz etykiety, metki lub opakowania, nośnikiem danych jest dosłownie ten wyrób, który już sprzedajesz klientowi. Unikalny kod na etykiecie, strona za kodem z tym, co klient chce pokazać o swoim produkcie, i możliwość zmiany treści bez przedruku czegokolwiek. Dla twojego klienta to funkcja etykiety, którą i tak od ciebie kupuje. Dla ciebie nowa pozycja w tym samym zamówieniu.
Dokładnie po to zbudowaliśmy Identyfikowalność: gotową platformę, którą producent etykiet oferuje pod własną marką albo razem z naszą, z rozliczeniem za sztukę liczonym na miliony etykiet, a nie na dziesiątki. Wdrożenie mierzy się w tygodniach. Klient zostaje twój, a umowa zostaje między wami dwoma.
Jeśli nie robisz etykiet, druga droga zwykle wygląda mniej na osobny produkt, a bardziej na przewagę w negocjacjach. Dostawca, który odpowiada na tabelę w dwa dni w formacie strukturalnym, jest w innej pozycji niż ten, kto odpowiada w sześć tygodni w Excelu. Ta różnica widać przy odnowieniu umowy.
Trzy rzeczy, które uczciwie powiedzieć wcześniej, a nie potem.
Gotowość nie przenosi obowiązku. Zostaje on u twojego klienta i nie ma mechanizmu, którym przeszedłby na ciebie. Jeśli ktoś sprzedaje ci zgodność z przepisami, sprawdź, co dokładnie ma na myśli.
Identyfikowalność sprzedawana dziś nie jest obowiązkowa. Właśnie dlatego sprzedaje się łatwo: klient chce jej teraz, z własnych powodów handlowych, a nie dlatego, że ktoś go zmusza.
I odwrotnie działa w tę pożyteczną stronę. Dla firmy, która ma już uporządkowaną identyfikowalność, paszport później jest konfiguracją, a nie nowym projektem. W drugą stronę to nie działa. To jest powód, żeby zacząć stamtąd, a nie od regulacji.
Cztery kroki, w tej kolejności.
Ustal, którzy z twoich klientów są w pierwszych grupach produktów. Nie wszyscy. Lista jest krótka i publiczna, i widać po niej, które pytania przyjdą za rok, a które za pięć lat.
Sprawdź, co już masz. Skład, pochodzenie, partia i certyfikaty prawie zawsze istnieją. Problemem rzadko jest brak danych. Problemem jest to, że leżą w siedmiu miejscach i wychodzą w innym formacie dla każdego klienta.
Wybierz format raz. Identyfikatory GS1, QR albo Data Matrix jako nośnik, otwarte dane, które da się wyeksportować. Ta sama podstawa, na której opiera się nadchodząca regulacja. Format wybrany teraz to praca od nowa, której później unikniesz.
Zdecyduj, czy to koszt, czy produkt. To jedyna decyzja na tej liście, która należy do ciebie, a nie do twojego klienta.
Tabela z czterdziestoma kolumnami przyjdzie tak czy inaczej. Pytanie brzmi, czy będziesz ją wypełniać co roku, czy ją sprzedasz.
Jeśli produkujesz etykiety, metki lub opakowania, zobacz, jak to wygląda na prawdziwym produkcie. Jeśli należysz do jednej z pozostałych dwóch grup, zacznij od cyfrowego paszportu produktu.
Rozpocznij
Zaplanuj spotkanieCzy potrzebuję DPP?
Dostawca DPP vs oprogramowanie
Rozwiązania
Bezpieczeństwo
Jak wybrać rozwiązanie DPP
Identyfikowalność
Produkt
API i integracje
DPP dla tekstyliów
DPP dla stali i żelaza
DPP dla baterii
DPP dla materiałów budowlanych
DPP dla mebli
DPP dla producentów
ESPR – podstawowe ramy
DPP – Cyfrowy Paszport Produktu
Plan Pracy 2025-2030
DPP – pierwsze dotknięte branże
Program partnerski
Standardy techniczne
FAQ
Terminy
Kalkulator terminów DPP
CPR – Wyroby budowlane
Regulacje
Rozporządzenie bateryjne i paszport baterii
PPWR – rozporządzenie o opakowaniach
CRMA – surowce krytyczne
CBAM – graniczny mechanizm węglowy
Bezpieczeństwo zabawek (UE) 2025/2509
Rozporządzenie o detergentach (UE) 2026/405
Prawo do naprawy – dyrektywa 2024/1799
Twierdzenia środowiskowe i greenwashing – ECD 2024/825
ROP dla tekstyliów – dyrektywa ramowa o odpadach
CEA – akt o gospodarce o obiegu zamkniętym
EPA – europejski akt o produktach
Obieg zamknięty pojazdów – (UE) 2026/1738
Co się zmieniło
© 2026 WIARA
WIARA – DAAS EOOD · UIC 205417373 · Wszelkie prawa zastrzeżone.